Różaniec właściwie przyniósł na świat Jezus Chrystus, którego Matka Boża przyjęła, któremu nie odmówiła miejsca w swoim sercu, z którym kroczyła aż do Wniebowstąpienia Syna, aż po
swoje Wniebowzięcie. Bóg nieustannie wysyła nam słowa od Siebie, słowa, będące pokrzepieniem w pełnionej przez nas misji, słowa dodające nam odwagi, by przekroczyć progi lęków i tworzyć
historię Zbawienia razem, we wspólnocie Kościoła. Posyła nam Ewangelię i oczekuje, aby otrzymany dar nie upadł na ziemię, a Jego słowo wracało z naszą tęsknotą
do Niego, łączyło nas z Bogiem.
Do tego otwarcia się na Boga przygotowuje nas Różaniec, którego tajemnice, odmawiane w ciszy, przynoszą ulgę, bo swoim strapieniem można podzielić się z samym Bogiem.
Jan Paweł II wciąż przysparza nam wiedzy o Różańcu. Uczy cierpliwości w tych niecierpliwych czasach, przez miarowy rytm „Zdrowasiek” odrywa nas od hałasu świata
i uczy patrzeć tak, jak Matka Boża patrzyła na Boga. A Ona wraz z Jezusem, a potem ze św. Janem rozczulała Boga, otwierała Jego Miłosierdzie, spieszyła,
aby człowiek nie czuł się odrzucony, nigdy...
Ojciec Święty ukazuje światło i ciepło Ewangelii, które dają życie, rodzą uśmiech i są pieśnią uwielbienia.
Różaniec uczy przyjmować Zwiastowanie Boga, uczy modlitwy za świat, za Kościół, uczy wspólnoty przebaczającej i przebaczanej („Módl się za nami grzesznymi”).
Uczy obrony teraz i w godzinie śmierci.
Często słyszę: „Do trumny do rąk włóżcie mi ten różaniec, na którym się modliłam, nie tamten, bo chcę stanąć przed Bogiem z modlitwą, którą przeżywałam z Jezusem i Maryją
całe życie”.
Różaniec będzie żył z nami wiecznie, by zdobyć nas zasługami Chrystusa, Jego Matki i Kościoła.
W wieku 74 lat, w 49. roku kapłaństwa, zmarł 10 września ks. prof. Jan Górski, kapłan archidiecezji katowickiej i jeden z czołowych polskich misjologów. Przez wiele lat prowadził działalność naukową i dydaktyczną, był m.in. prezesem Stowarzyszenia Misjologów Polskich oraz konsultorem Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów.
Ks. Jan Górski urodził się 25 sierpnia 1952 r. w Tarnowskich Górach. Święcenia kapłańskie przyjął 23 marca 1978 r. w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach.
Paweł mówi o swoim głoszeniu językiem zdumiewającym: „nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię; świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku (gr. anankē); biada mi bowiem, gdybym nie głosił”. Apostolat jest koniecznością nałożoną przez Pana, jak u proroków, którym słowo paliło się w kościach. Cały kontekst rozdziału dodaje temu wyznaniu ostrości. Paweł ma pełne prawo (gr. exousia, dokładnie w sensie uprawnienia) do utrzymania od wspólnot, bo „Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (1 Kor 9,14; ta norma odezwie się po wiekach w kościelnym prawie o utrzymaniu duchownych, por. kan. 281 KPK). A jednak z tego prawa dobrowolnie rezygnuje. Zrzeczenie się uprawnienia dla wiarygodności Ewangelii jest Pawłowym wkładem do nauki o wolności.
Ks. Kazimierz Dąbrowski, były dyrektor Archiwum Archidiecezji Łódzkiej
- Czy można tak kochać jak Jezus? I jak można tak kochać przez całe życie? - pytał kard. Konrad Krajewski podczas Mszy świętej w ośrodku Rekolekcyjno-Konferencyjnym Uroczysko w Porszewicach. W centrum jego homilii znalazła się Ewangelia o miłości nieprzyjaciół – miłości, która, jak mówił, „stawia wszystko na głowie”, ponieważ nie zna rachunku krzywd, nie kalkuluje i nie wyznacza granic przebaczenia.
W Porszewicach spotkali się kapłani i pracownicy kurii, by wspólnie modlić się i dziękować Bogu za lata pracy i posługi duchownych: byłego kanclerza ks. Zbigniewa Tracza, ks. Grzegorza Leszczyńskiego, wikariusza Sądu Biskupiego, ks. Arkadiusza Lechowskiego, dyrektora Centrum Służby Rodzinie oraz ks. Kazimierza Dąbrowskiego, dyrektora Archiwum Archidiecezji Łódzkiej. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił kard. Konrad Krajewski. – Czytałem moje życie w kontekście dzisiejszej Ewangelii przed Najświętszym Sakramentem – mówił kardynał i przyznawał, że jej przesłanie nie jest łatwe do przyjęcia. Jezus proponuje bowiem sposób myślenia całkowicie odmienny od ludzkiej logiki. – Jezus stawia wszystko na głowie – podkreślał. Tą „odwróconą” logiką jest miłość, która nie opiera się przede wszystkim na emocjach, ale na odpowiedzialności za drugiego człowieka. Kard. Krajewski zwracał uwagę, że Jezus nie pyta o intensywność uczuć, lecz pokazuje konkretne wymagania miłości: nie sądzić, przebaczać, czynić dobro także wobec tych, którzy nie odpowiadają dobrem. – On nie mówi o miłości emocjonalnej – zaznaczał. – Odpowiedzialności, by nie sądzić drugiego człowieka, by zatrzymać potok zła, czyli by zło dobrem zwyciężać.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.