Reklama

Niedziela Wrocławska

"Raper w sutannie" [Rozmowa o książce]

Księdza Jakuba Bartczaka nie trzeba przedstawiać czytelnikom „Niedzieli Wrocławskiej”. Jeden z bardziej charakterystycznych kapłanów archidiecezji wrocławskiej swoją posługę kapłańską przeplata tworzeniem rapu. Jego doświadczenie życiowe, kapłańskie, muzyczne, i ewangelizacyjne zostało „przelane” na papier dzięki Maciejowi Rajfurowi, dziennikarzowi Gościa Niedzielnego. I tak powstał "wywiad -rzeka" „Raper w sutannie”. O książce oraz przemyśleniach związanych z ukazaniem się jej [premiera 10 grudnia] opowiada sam autor.

mat. pras

Ks. Jakub Bartczak i Maciej Rajfur

Ks. Jakub Bartczak i Maciej Rajfur

Ks. Łukasz Romańczuk: „Raper w sutannie” to twoja pierwsza książka. Jak odnalazłeś się w takiej roli? Niby pisanie artykułów, rozmowy to twoja codzienność, ale napisanie książki stanowi wyzwanie. Dlaczego się na to zdecydowałeś?

Maciej Rajfur: To było jedno z moich marzeń, kiedy rozpoczynałem pracę jako dziennikarz przed prawie 10 laty. Książka wydawała mi się takim wyższym poziomem, czymś najszlachetniejszym z obszaru pisania, pewnym ukoronowaniem jakiejś działalności. Nie dążyłem do tego za wszelką cenę, właściwie to ks. Kuba Bartczak mi zaproponował wspólny projekt i uznałem, że razem możemy stworzyć coś dobrego. Na początku nie mogłem się przyzwyczaić, że to nie idzie tak szybko, jak artykuły, że nie zrobię tego w jeden, czy dwa wieczory. Ale potem spodobał mi się taki system pracy – spokojnie, konsekwentnie każdego dnia do przodu. Choć z tak zabieganym księdzem jak ks. Bartczak nie było ławo. (śmiech)

Reklama

Ks. Łukasz Romańczuk: Dlaczego zdecydowałeś się napisać książkę ["wywiad - rzekę"] z ks. Jakubem Bartczakiem?

Maciej Rajfur: Chciałem pokazać ludziom to, co sam zrozumiałem, gdy rozmawiałem i spędzałem czas z ks. Jakubem. Radość, entuzjazm i piękno człowieka, który rozeznał dobrze swoje powołanie, a nie przestał nigdy być sobą. To nie jest gwiazda ze sceny, ale pobożny i kontaktowy ksiądz z powołanie. Nie jest to książka z serii: „Jak zostać księdzem”, czy opowieść o rapie. To rozmowa o życiu chrześcijańskimi wartościami we współczesnym świecie. Jak wierzyć i wiarą zarażać innych? Marzy mi się, by młodzi i ich rodzice sięgnęli po „Rapera w sutannie” i zobaczyli, że Pan Bóg ma dla każdego niezwykły plan na życie. Ja to ciągle powtarzam: czy ktoś wymyśliłby ponad 20 lat temu postać księdza-rapera? Nie sądzę. A Bóg wymyślił i wypaliło!

Ks. Łukasz Romańczuk: Jakim rozmówcą był ks. Jakub?

Reklama

Maciej Rajfur: Nietuzinkowym. To radosny i energiczny człowiek, a przy tym rozmodlony kapłan. Miałem problem z jego skromnością. Tego nie chciał mówić, bo może wyjdzie, że się chwali, a tamtego nie piszmy, bo pomyślą, że kreuje się, na nie wiadomo kogo. A jego historia jest bardzo uniwersalna i niezwykła. Popularność i kariera dosłownie wdzierała się mu przez okna plebanii, a on chciał być po prostu zwykłym księdzem w parafii, który przy okazji tworzy rap, bo to jego pasja. Wielu dzisiaj bije się o sławę, o to, by zabłysnąć. Ks. Kuba ujmuje swoją pozytywną prostotą i szczerością. Ja to określam tak: nie ma parcia na szkło, ale to szkło ma parcie na niego.

Ks. Łukasz Romańczuk: Książkę dedykujecie młodym ludziom. Statystki pokazują, że czytelnictwo książek maleje. Czy w dzisiejszych czasach opłaca się jeszcze wydawać tego typu książki?

Maciej Rajfur: Wydaliśmy książkę własnym sumptem, bez wydawnictwa i całej otoczki wydawniczej. Nie chcemy się na niej „dorabiać”. Może to zabrzmi patetycznie, ale mamy konkretną misję. Ks. Kuba przez lata odbierał setki sygnałów od słuchaczy jego muzyki, żeby przekazał coś więcej niż w swoich piosenkach. W końcu przyszedł na to dobry moment dzielenia się doświadczeniem. Po tylu latach jeżdżenia po Polsce z koncertami, rekolekcjami, konferencjami. W czasach Instagrama TikToka i kultury obrazkowej książka nie wydaje się atrakcyjna dla młodych, lecz my nie idziemy na ilość, lecz na jakość. Wydaje mi się, że postać ks. Bartczaka przyciągnie ludzi do tego wywiadu-rzeki. A wierzę, że jak ktoś już sięgnie i przeczyta „Rapera w sutannie”, nie wytrzyma i poleci go innym. (śmiech)

Ks. Łukasz Romańczuk: W wywiadzie ks. Jakub opowiada o swoim życiu, młodości, powołaniu. Jaki wpływ może to mieć na odbiór muzyki śpiewanej przez ks. Bartczaka?

Maciej Rajfur: Moim zdaniem jedynie pozytywny, ponieważ książka jest uzupełnieniem twórczości muzycznej księdza Kuby. Jeśli przeczytasz książkę, zrozumiesz o wiele więcej z jego rapu. Jak tak miałem, poznając tego kapłana. A na wiosnę ma wyjść kolejną płytą. Jedno z założeń książki było takie, żeby współgrała z muzyką. Spora część treści opowiada o rapie ks. Kuby.

Ks. Łukasz Romańczuk: Ks. Jakub przez wszystkie lata na scenie udzielił wiele wywiadów. Możemy spodziewać się treści, o których wcześniej ks. Bartczak nie mówił?

Maciej Rajfur: Oczywiście. Miałem świadomość, że ks. Kuba przez lata wystąpił chyba we wszystkich możliwych mediach i nie ma w tym wielkiej przesady. Moim zamiarem nie było kopiowanie tego, co już padło w innych wywiadach. Wręcz przeciwnie - chciałem odkryć jak najwięcej z historii księdza-rapera, ale też pokazać jego zdanie na wiele ważnych tematów – kryzysu w Kościele, docierania do młodzieży z Ewangelią, cierpienia, bycia słynnym księdzem w małej parafii, odczytywania swojego powołania. Uważam, że to się udało. Nie zabraknie anegdot z koncertów, czy zza murów seminarium. Nietuzinkowych sytuacji, których nie brakowało w życiu księdza rapera. Książka pozwoliła nam rozwinąć wiele kwestii. Ks. Kuba ze spotkania na spotkanie otwierał się coraz bardziej i obdarzył mnie zaufaniem. Odpowiadał na pytania szczerze. Czasem nawet ostro się spieraliśmy, co widać momentami w książce. Nie chcieliśmy wygładzać naszej rozmowy. Ona była inspirująca dla nas obu.

Ks. Łukasz Romańczuk: W książce znajdziemy pytania zadawane nie tylko przez ciebie. Dlaczego zdecydowałeś się, aby poprosić o pytania osoby z “zewnątrz”?

Maciej Rajfur: Zastanawiałem się sporo nad wizją tej książki, przygotowywałem się dużo i układałem misternie pytania oraz ich kolejność. Jednocześnie wiedziałem, że wielu ludzi chciałoby pogadać z ks. Bartczakiem, ale nie mają takiej możliwości. Ks. Kuba mówił mi często, że jego doba, tak jak wszystkich, ma 24 godziny i nie jest w stanie odpisać i odpowiedzieć na wszystkie wiadomości, wątpliwości i pytania, które do niego kierują ludzie. Pomyślałem, że możemy przecież dać im miejsce w książce. Poszerzy to perspektywę całego materiału i stanie się taką dodatkową ciekawostką. Ogłosiliśmy to i spłynęło do nas mnóstwo pytań. Nie wszystkie się znalazły w publikacji, ale wybraliśmy sporo najciekawszych. Od młodych, parafian, rodziców, księży, dziennikarzy i raperów. Przyznam, że pozytywnie mnie zaskoczyły. Traktuje je jak wisienkę na torcie.

Więcej informacji na temat książki można znaleźć na stronie: www.kskubabartczak.pl

2021-12-04 11:23

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

CZYTAJ DALEJ

Od czego zacząć czytać Pismo Święte?

2022-01-20 08:11

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

Karol Porwich/Niedziela

Słowo ma moc. Gdy dziecko usłyszy od taty, że da radę przepłynąć określoną długość basenu, to ufając mu, spróbuje. Gdy dziewczyna usłyszy od swojego chłopaka, że jest piękna i kochana – od razu jej dzień będzie inny.

Słowo naprawdę ma moc, a im bardziej kochamy osobę, która to słowo wypowiada, tym większe cuda mogą się wydarzyć. Słyszałeś zapewne nieraz, że Bóg cię kocha. Może w szkole, może w kościele, może także w domu. Te trzy popularne słowa – choć często spowszedniałe i czasem mogłoby się wydawać, puste – zmieniły całkowicie świat. Te słowa mogą zmienić także twój świat. Żeby tak się jednak mogło stać, zachęcam cię, abyś poszukał w swoim domu Pisma Świętego i zaczął je otwierać.

CZYTAJ DALEJ

Powstanie Styczniowe a Jasna Góra

2022-01-21 20:16

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Powstanie Styczniowe

Paulini

BPJG

Jasna Góra i Zakon Paulinów odegrały bardzo ważną rolę w latach powstańczych zmagań o wolność Polski i budzenie świadomości narodowej Polaków. Mija 159 lat od wybuchu Powstania Styczniowego.

Matkę Bożą Jasnogórską Rosjanie nazywali główną Częstochowską Rewolucjonistką, a Polacy uważali Ją za Swoją Opiekunkę i duchową Hetmankę. Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej widniał na powstańczych sztandarach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję