Wakacje, traktując je nieco poetycko, rozpościerają swoje skrzydła przed urlopowiczami, kusząc ich prawie nieogarnioną gamą propozycji na zagospodarowanie wolnego czasu i pozbycie się nieraz resztek oszczędności. Kanikułę można stereotypowo spędzić nad morzem (niekoniecznie polskim) albo pofatygować się w góry (nie muszą to być Tatry, Sudety czy Beskidy). Ważne, aby w tym czasie po prostu (zwyczajnie) pobyć razem.
No właśnie - pobyć… Wtedy rodzi się w niektórych rodzinach prawdziwy problem! CO MOŻNA ZE SOBĄ ROBIĆ? Okazuje się bowiem, że kiedy mąż i ojciec wracał z pracy (piąta robota na… osiem czwartych etatu), dzieci już spały, a żona właśnie kończyła internetową pogawędkę z kolejną matką Polką, która „ma tak samo” - to było całkiem OK. Niestraszne nawet były listy z „zaprzyjaźnionego” banku, że zalegamy ze spłatą kredytu. Oświadczenie szwagra (oczywiście, via SMS), że testament jego teścia to groteska i że należy jak najszybciej go unieważnić, też nie robiło na nikim większego wrażenia.
Tymczasem, kiedy przychodzi przez kilka tygodni pobyć razem, niekiedy już po kilku dniach rodzina ma siebie dosyć. A przecież powinno być zupełnie inaczej. Niestety, tempo współczesnego życia sprawia, że wielu ludzi przestało się ze sobą komunikować. Co najwyżej udzielają sobie zdawkowych informacji. Oczywiście, nie chcę generalizować. W każdym razie okres wakacyjnych urlopów na pewno warto wykorzystać do zacieśnienia i umocnienia więzów rodzinnych. W końcu właśnie wtedy mamy czas dla siebie. Nie zmarnujmy go zatem i nie pytajmy: Co robić?
W 5. Niedzielę Wielkanocną, 3 maja 2026 roku, w 85. roku życia, 61. roku kapłaństwa i 39. roku biskupstwa, odszedł do Domu Ojca arcybiskup Józef Michalik, emerytowany arcybiskup archidiecezji przemyskiej obrządku łacińskiego. Był wieloletnim przyjacielem Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.
W latach 1986–1993 był biskupem diecezjalnym zielonogórsko-gorzowski (do 1992 gorzowskim), a w latach 1993–2016 arcybiskupem metropolitą przemyskim. Pełnił też funkcję wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (1999–2004), a następnie przez dwie kadencje przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski (2004–2014) i był wiceprzewodniczącym Rady Konferencji Episkopatów Europy (2011–2014).
Maj w Polsce od lat pachnie bzem, świeżo skoszoną trawą i… Pierwszą Komunią Świętą . Przed kościołami ustawiają się chłopcy w garniturkach i dziewczynki w sukniach, które coraz częściej przypominają kreacje z katalogów ślubnych. Rodzice poprawiają fryzury, fotografowie ustawiają statywy, a gdzieś w tym wszystkim – często nieco ciszej – czeka On. Chrystus.
Pierwsza Komunia Święta była kiedyś wydarzeniem przede wszystkim domowym i duchowym. Przyjęcie odbywało się w mieszkaniu, przy stole przykrytym białym obrusem, z rosołem, ciastem drożdżowym i może jedną fotografią na pamiątkę. Prezenty też były inne. Zegarek – pierwszy w życiu, trochę za duży na rękę, ale noszony z dumą. Rower – niekoniecznie nowy, ale „na zawsze”, przynajmniej w dziecięcym wyobrażeniu. Te rzeczy miały swoją wagę. Były znakiem wejścia w świat odpowiedzialności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.