Reklama

Ze świata

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Komentarz

Bić katolików

Reklama

Masakrowanie katolików w wietnamskim Tam Toa przez umundurowanych funkcjonariuszy policji i zamaskowanych bojówkarzy. Brutalne pobicie dwóch katolickich kapłanów w tym mieście. Wyłapywanie wszystkich, którzy nosząc symbole religijne, przyznają się do wiary w Chrystusa. Blokowanie anglojęzycznych stron zajmujących się tematyką religijną. O co chodzi wietnamskim komunistom, którzy z drugiej strony dają sygnały, że chcą ułożenia relacji z Kościołem i zależy im, pewnie tylko ze względu na międzynarodowy prestiż, na uregulowaniu stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską? Okazuje się, że komunistom jeszcze bardziej jednak zależy na utrzymaniu się u władzy, a ataki na katolików są odwetem za to, że Kościół jest niezależny i broni praw ludzi i narodu.
Wietnamscy obserwatorzy są zdania, że ostatnie wydarzenia są wywołane po to, aby odwrócić uwagę opinii publicznej od korupcyjnych skandali oraz godzących w interes narodowy decyzji rządzących Wietnamem komunistów.
Jednym z największych skandali, który wypłynął na światło dzienne, jest sprawa PMU18, rządowej agencji. Jej dyrektor traktował publiczny grosz jako własny, a że był zapalonym hazardzistą, to sporo go przepuścił u bukmacherów. Niby wszczęto śledztwo, jakiś minister stracił stanowisko, ale w gruncie rzeczy sprawie ukręcono łeb. Kolejna zadra w oku władz to stanowisko Kościoła w sprawie kopalń boksytów, które sprzedano potajemnie Chinom. Kard. Jean-Baptiste Pham Minh Man z Sajgonu ostro skrytykował ten pomysł, szczególnie negatywne skutki dla środowiska naturalnego, które czynią pomysł ekonomicznie wątpliwym. Dochodzi do tego jeszcze oddawanie Chinom wietnamskiej ziemi przez partię, która chodzi na chińskiej smyczy. W istocie chodzi o zakneblowanie Kościoła.

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Chiny

Naciski na księży

Władze chińskie wywierają naciski na „podziemnych” księży, aby wstępowali do zależnego od partii komunistycznej Patriotycznego Stowarzyszenia Katolików Chińskich (PSKCh).
W uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny katolicy diecezji Zhengding byli zmuszeni uczestniczyć w Mszach św. przed świtem, tak aby księża mogli uniknąć spotkań z przedstawicielami lokalnej służby bezpieczeństwa. Jej funkcjonariusze ostatnio wezwali kilku „podziemnych” kapłanów na rozmowy w cztery oczy, starając się namówić ich na wstąpienie do PSKCh, co umożliwiłoby im legalną działalność, dzięki uzyskaniu tzw. karty księdza.
Część księży ukryła się, a część odprawiała świąteczne Msze św. np. o godz. 3.30 rano. W liturgii uczestniczyło więcej wiernych niż zwykle. - Nasilenie prześladowań sprawia, że wierni są bardziej pobożni - skomentował jeden z kapłanów.
Wielu spośród 80 księży diecezji Zhengding ukrywa się od czerwca br. w domach katolików świeckich i odprawia Msze św. w ukryciu. - Wróciliśmy do „podziemia” jak w latach 80. - mówi jeden z nich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Francja

Rekolekcje dla kapłanów

Reklama

Z okazji Roku Kapłańskiego odbędą się międzynarodowe rekolekcje dla księży w Ars, gdzie przez 40 lat pracował, a przed 150 laty zmarł św. Jan Maria Vianney, patron proboszczów. Rekolekcje, organizowane pod patronatem Kongregacji ds. Duchowieństwa, odbędą się w dniach 27 września - 3 października br. Główne rozważania rekolekcyjne będzie głosił kard. Christoph Schönborn z Austrii. Więcej informacji nt. Międzynarodowych Rekolekcji Kapłańskich można znaleźć na stronie internetowej: retraitears2009.org.

Ludzie

Kim De Dzung

18 sierpnia 2009 br. zmarł były prezydent Korei Południowej Kim De Dzung. Głęboki żal w związku z tym wyrazili biskupi katoliccy tego kraju. Kim De Dzung miał 84 lata, był gorliwym katolikiem i nosił imię Thomas More.
Kim De Dzung urodził się w 1925 r. w Kwangdżu. Był dziennikarzem. W 1960 r. został posłem do parlamentu z ramienia opozycyjnej Partii Demokratycznej. Gdy w 1971 r. przegrał nieznacznie wybory prezydenckie, musiał uchodzić z kraju, gdyż stał się niewygodny dla rządzącej junty wojskowej. Służby specjalne porwały go z USA, po czym wiele lat spędził w więzieniach w swoim kraju, a w 1980 r. skazano go na karę śmierci, zamienioną później na dożywotnie więzienie. W 1982 r. został zwolniony, ale musiał wyjechać ponownie za granicę. Trzy lata później wrócił do kraju, po czym kilkakrotnie ubiegał się o najwyższy urząd w kraju. Ostatecznie wygrał wybory prezydenckie w 1998 r. Dał się wówczas poznać jako zwolennik zbliżenia i pojednania z Koreą Północną - spotkał się z Kim Dzong Ilem i doprowadził do pierwszego spotkania grupy rodzin rozdzielonych przez 38. równoleżnik. W uznaniu tych zasług otrzymał w 2000 r. Pokojową Nagrodę Nobla. Jego kadencja skończyła się w lutym 2003 r.

Cudzysłów

Usuwanie symboli religijnych ze szkół zniszczy pluralizm, gdyż demokracja winna szanować większość ludności, którą tworzą wierzący.
Kard. Eduardo Martínez Somalo

Reforma służby zdrowia w Stanach Zjednoczonych staje się środkiem do rozszerzenia ustawodawstwa aborcyjnego. Ubodzy, którzy będą chcieli korzystać z dobrodziejstw reformy, będą musieli łożyć na aborcję.
Biskupi USA

Krótko

Premier Donald Tusk niespodziewanie odwiedził polskich żołnierzy w Afganistanie. Przebywał tam kilka godzin w dniu święta Wojska Polskiego. Dziennikarzom powiedział, że do Afganistanu nie potrzeba wysyłać więcej żołnierzy, ale sprzętu. Chodzi o helikoptery i samoloty bezzałogowe.

Ludzie mieszkający w okolicach największej rosyjskiej hydroelektrowni na Jeniseju przeżyli chwile grozy. 17 sierpnia w potężnej siłowni doszło do awarii. 26 osób zginęło, a prawie 50 zaginęło - najprawdopodobniej zostało porwanych przez potężne nurty rzeki. Naprawa uszkodzeń może potrwać nawet lata.

Siergiej Naryszkin, szef kremlowskiej administracji, oskarżył Polskę, a także Ukrainę, Gruzję, Litwę, Łotwę i Estonię, o prowadzenie przeciwko Rosji wojny informacyjnej. „Na pole walki wybrano historię. A dokładniej mówiąc - jej fałszowanie” - napisał Naryszkin. Okazją do publikacji była zbliżająca się 70. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow (23 sierpnia 1939 r.).

Wybory prezydenckie w Afganistanie odbyły się 20 sierpnia w cieniu strachu przed atakami talibów. Bezpośrednio przed elekcją talibowie zwiększyli swoją aktywność. Wojska koalicji robiły, co mogły, aby zapewnić warunki do ich przebiegu. Nie wszędzie to się udało. W całym kraju doszło do ponad 70 aktów przemocy, w których 50 osób straciło życie, a kilkadziesiąt zostało rannych.

Większość Brytyjczyków chce, aby wycofać ich wojska z Afganistanu. Podczas trwającej od 2001 r. operacji zginęło już 201 brytyjskich żołnierzy. Albion utrzymuje w Afganistanie 9-tysięczny kontyngent.

Rosyjscy żołnierze odbili statek „Arctic Sea”, który pod koniec lipca został porwany na Bałtyku. Jednostka przewoziła drewno do Afryki Północnej. Porywaczami okazało się 8 mężczyzn: czterech Estończyków, dwóch Rosjan oraz dwóch Łotyszy. Statek został namierzony przez rosyjskie okręty niedaleko wysp Zielonego Przylądka.

95 osób zginęło, a ponad 500 zostało rannych w kilku zamachach, które terroryści zorganizowali 19 sierpnia w Bagdadzie.

Szef niemieckiej dyplomacji i kandydat SPD na kanclerza Frank-Walter Steinmeier ocenił, że siły Bundeswehry nie pozostaną w Afganistanie dłużej niż do 2019 r.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel po raz czwarty z rzędu została uznana przez magazyn „Forbes” za najbardziej wpływową kobietę świata.

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Akt wandalizmu w Trzebini. Elewacja kościoła zniszczona sprejem

2026-04-20 08:51

[ TEMATY ]

Trzebinia

akt wandalizmu

facebook.com/Osiedle Siersza

Nieznany sprawca zdewastował ścianę kościoła w Trzebini, nanosząc na nią liczne napisy farbą w sprayu. Sprawa wywołała poruszenie wśród mieszkańców i trafiła już do organów ścigania.

W nocy z 18 na 19 kwietnia pojawiły się na ścianie kościoła parafialnego pw. Niepokalanego Serca NMP w Trzebini liczne napisy namalowane farbą w sprayu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Osobisty pielęgniarz Franciszka: płakał z radości, kiedy po szpitalu znów zawiozłem go na plac

2026-04-20 10:41

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Vatican Media

Zachował w pamięci jego zapach. Zapach papieża Franciszka. Za każdym razem, gdy ogarnia go tęsknota, a dzieje się tak bardzo często, Massimiliano Strappetti, 56-letni rzymianin, pielęgniarz, którego wszyscy widzieliśmy na tysiącach zdjęć pchającego wózek Bergolio, zarówno w Watykanie, jak i w szpitalu Gemelli, otwiera buteleczkę wody kolońskiej z Apteki Watykańskiej, „którą papież zwilżał twarz przed wyjściem z domu Świętej Marty”, i wącha ją. „W ten sposób w jednej chwili - mówi - przypomina mi się wszystko, co było”. Tak jak w tym wywiadzie, pierwszym, którego rok po śmierci Franciszka udzielił największemu włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”. „Był dla mnie drugim ojcem - wyznaje - do dziś bardzo mi go brakuje”.

Massimiliano Strappetti w wieku 20 lat rozpoczął pracę w klinice Gemelli, następnie przeniósł się do watykańskiej służby medycznej i w trakcie swojej kariery opiekował się do końca również Janem Pawłem II oraz papieżem Benedyktem XVI. Obecnie należy do personelu medycznego Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję