W tym odcinku zajmę się szkodliwymi poradami dotyczącymi jednego z roboczych katalogów systemu Windows XP - Prefetch. Zacznę od wyjaśnienia, do czego funkcja Prefetch w ogóle służy. W momencie, gdy pierwszy raz włącza się jakiś program, w katalogu C:\\WINDOWS\\Prefetch zostaje zapisany specjalny plik z rozszerzeniem PF, zawierający spis danych potrzebnych do uruchomienia tego programu. Następnie, w trakcie startu systemu lub danego programu, Windows odczytuje informacje zapisane w plikach PF, dzięki czemu może szybciej załadować potrzebne dane i skrócić czas oczekiwania na uruchomienie się programu. Niestety, na wielu stronach www można znaleźć informacje, że skasowanie plików z folderu Prefetch przyspiesza działanie systemu. W rzeczywistości po usunięciu tych plików programy będą się uruchamiać o wiele dłużej. Na szczęście Windows XP utworzy je ponownie. Poza tym, gdy plików PF będzie więcej niż 128, Windows XP usunie te najrzadziej używane, żeby nie zajmowały niepotrzebnie miejsca. W poradach internetowych można też przeczytać, że Windows odczytuje pliki PF w czasie startu systemu, dlatego warto je skasować, żeby przyspieszyć ten proces. W rzeczywistości z folderu Prefetch odczytywane są wyłącznie dane potrzebne do szybszego uruchomienia Windows. Często pojawia się również informacja, że w plikach PF są zapisywane fragmenty plików uruchamianych programów. A w rzeczywistości pliki PF są tylko indeksem danych potrzebnych do uruchomienia danej aplikacji. Można także natknąć się na wskazówki, żeby kasować zapisane w folderze Prefetch pliki, ponieważ często zawierają wirusy i inne groźne oprogramowanie. To kolejny mit, wynikający zapewne z faktu, że pliki PF mają nazwy podobne do nazw plików wykonywalnych, które najczęściej są atakowane przez szkodliwe oprogramowanie.
„Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają”. Księga Mądrości personifikuje Sophię jako panią jaśniejącą, której szukanie jest romansem wzajemnym. Człowiek jej szuka, a ona „sama chodzi, szukając tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom”. To jest najczulszy rys biblijnej teologii poznania. Prawda jest spotkaniem dwóch pragnień. Zanim człowiek zaczął szukać, był już szukany. „Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich”. Obraz porannego czuwania przy drzwiach łączy tę perykopę z dzisiejszą Ewangelią o pannach czekających z lampami. Mądrość i oczekiwanie należą do siebie. „O niej rozmyślać - to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie”. Bezsenność z powodu Mądrości to jedyna bezsenność, którą Pismo chwali. Liturgia kładzie ten tekst przed przypowieścią o dziesięciu pannach nieprzypadkowo. Oliwa, o którą tam pójdzie spór, jest w tradycji od dawna czytana jako mądrość właśnie, ta roztropność serca, której nie da się pożyczyć w ostatniej chwili. Mądrość biblijna jest sztuką życia zwróconego ku Bogu, phronēsis przenikniętą bojaźnią Pańską. Taką mądrość zdobywa się jak oliwę. Kropla po kropli, zawczasu, w porach, gdy nic się jeszcze nie pali. Kto odkłada jej nabywanie na moment nadejścia Oblubieńca, ten pomylił mądrość z towarem całodobowego sklepu.
Na Katolickim Uniwersytecie Urugwaju w Montevideo Papież wygłosił przemówienie do środowiska ludzi nauki i oświaty. Wskazał, że misją edukacji jest pomaganie uczniom, nauczycielom i wychowawcom w odkrywaniu Dobrej Nowiny oraz wzrastaniu w niezbywalnej godności. Jak podkreślił, szczególnie ważne są obecność i świadectwo dorosłych, którzy powinni być wiarygodni, kompetentni i zdolni do współpracy.
Ojciec Święty zaznaczył, że szczególnie w obliczu obecnej sytuacji w świecie należy przezwyciężyć dualistyczne postrzeganie człowieka, ponieważ „człowiek stanowi «jedność cielesną i duchową»”, a sprowadzanie ciała do roli przedmiotu, którym można dowolnie dysponować, jest zaprzeczeniem godności osoby”.
Prezydencki minister Marcin Przydacz ocenił w niedzielę, że obecnie należy skupić wszelkie wysiłki na utrzymaniu dobrej opinii o Polsce jako miejscu bezpiecznym i przyjaznym. Według niego szkody dla wizerunku Polski, jakie przyniosła niedawna wypowiedź szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego, są ogromne.
„Szkody dla pozytywnego wizerunku Polski, jakie w oczach opinii międzynarodowej przyniosła wypowiedź min. Kierwińskiego są ogromne i trudne do odrobienia. W tym trudnym momencie powinniśmy skupić wszelkie wysiłki na utrzymaniu dobrej opinii o Polsce, jako miejscu bezpiecznym i przyjaznym” - napisał na X szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.