Człowiek jest istotą społeczną. Potrzebuje drugiego człowieka, w przeciwnym wypadku przeżywa ból samotności. W miarę upływu lat zauważamy, że wokół nas robi się pusto. Mamy wprawdzie telefon, ale nie mamy do kogo zadzwonić. Ci, z którymi zawsze rozmawialiśmy, już nie odpowiadają na nasz sygnał. Bliscy, krewni, znajomi odchodzą. I po każdym z nich zostaje puste miejsce. Człowiek wierzący patrzy w niebo i stamtąd oczekuje pokrzepienia. Bo tak naprawdę nigdy nie jest sam - jest z nim Bóg - najlepszy Ojciec, Powiernik i Przyjaciel. On z miłości stworzył człowieka i jest w tej miłości wierny. To z miłości do każdego z nas, do człowieka, dał nam swego Syna Jezusa Chrystusa, a w Nim przykład i naukę, to z miłości do nas posyła Ducha Świętego, kiedy tylko Go zaprosimy. Świadomość obecności Boga sprawia, że człowiek nie jest samotny, że jest przekonany, iż Bóg jest blisko, że o wszystkim wie.
W tym duchu powinniśmy przeżywać nasze starsze lata, otwierając się na może bardziej teraz widoczną perspektywę wieczności. Poprzez możliwość przeżywania starszego wieku Pan Bóg daje nam szansę pożądanego zwrotu w naszym życiu, nadrobienia zaległości lub naprawienia tego, co było złe. Pamiętamy przecież przypowieści o zapłacie za nierówną pracę robotników w winnicy (por. Mt 20, 1-18) czy tę o synu marnotrawnym (por. Łk 15, 11-32). Pan Bóg cierpliwie czeka na nas, swoje dzieci. Dlatego nie powtarzajmy niepoważnych i płytkich powiedzonek w stylu: „Starość się Panu Bogu nie udała”, tylko starajmy się zgłębić tę wielką prawdę o Dobrym Bogu, który jest naszym Ojcem, i o człowieku - dziecku Bożym.
Sycylia ogarnięta została falą pożarów, który wybuchły w wielu miejscach z powodu upałów. Temperatura powietrza nierzadko przekracza 40 st. C, a płomienie podsycane są podmuchami gorącego wiatru.
W centrum wyspy ewakuowanych zostało ok. 100 mieszkańców i 22 pacjentów tamtejszej kliniki - poinformowali w środę strażacy. Pożary szaleją tam od kilku dni, mimo że do ich gaszenia używa się samolotów do zrzucania wody.
Zawsze powtarzam, że choroba, na którą zachorowałam, przyniosła mi więcej dobrego niż złego – wyznaje María Dolores Rosique, kobieta, która w cudowny sposób zetknęła się z Carlem Acutisem.
Święty z internetu – jak nazywany jest Carlo Acutis – wciąż zadziwia świat, a ostatnio przypomniał o sobie dzięki cudownej interwencji z nieba, której doświadczyła pewna czterdziestoparoletnia Hiszpanka. Kobieta od dłuższego czasu czuła się źle. Miała problemy żołądkowe. Podejrzewała raka trzustki albo wątroby, udała się więc na gruntowne badania. USG i endoskopia niczego jednak nie wykazały, co uspokoiło Maríę Dolores na tyle, że postanowiła wyjechać z rodziną na niezapomnianą wycieczkę do Włoch. W 2022 r. udała się więc z mężem Pablem, trzema nastoletnimi córkami oraz siedmioletnim synem, by zwiedzać Toskanię, Rzym i Watykan. Były to wspaniałe dni – wycieczka będąca spełnieniem ich marzeń. Wystarczyła jednak jedna noc, by jak mówi María, „przejść od doznania bycia w raju do poczucia, że spadamy do piekła”. Tej jednej nocy kobieta poczuła się bardzo źle, problemy żołądkowe osiągnęły apogeum. Dla niej było już wiadome, że ma nowotwór. Późniejsze badania potwierdziły jej przeczucia. Rodzina miała w tym momencie dwie możliwości: albo natychmiast wracać do Hiszpanii, albo dotrwać do końca wycieczki. Zdecydowali się na to drugie.
Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia - wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r. – podaje Vatican News.
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.