Reklama

Kościół

O. Adam Żak: realizujemy plan pracy nad zadaniami wynikającymi z tzw. "Ustawy Kamilka"

Przygotowaliśmy plan pracy nad zadaniami wynikającymi z tzw. "Ustawy Kamilka" i już zaczęliśmy jego realizację - powiedział w rozmowie z KAI o. Adam Żak. Prace związane wejściem w życie nowej ustawy o ochronie małoletnich wymagają m.in. wdrożenia standardów ochrony małoletnich w placówkach prowadzonych przez Kościół. Koordynator Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży wyraził również zadowolenie z wyboru nowego Rzecznika Praw Dziecka. - Pani Monika Horna-Cieślak to doskonała osoba na tę funkcję, będzie dobrym partnerem - podkreślił.

[ TEMATY ]

przemoc

Grażyna Kołek

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Na ostatnim zebraniu plenarnym KEP podejmując dyskusję na temat ochrony małoletnich i bezbronnych, biskupi zapoznali się również z zadaniami wynikającymi z wejścia w życie nowej ustawy o ochronie małoletnich, tzw. Ustawy Kamilka z lipca br. Jej rezultatem jest m. in. Krajowy Plan Działania na rzecz ochrony dzieci przed przemocą i przestępstwami na tle seksualnym. Ustawa wymaga również wdrożenia standardów ochrony małoletnich w placówkach prowadzonych przez Kościół.

Prymas Polski abp Wojciech Polak poinformował, że konkretyzacją tych standardów w odniesieniu do instytucji kościelnych zajmie się Centrum Ochrony Dziecka pod kierunkiem dr Ewy Kusz, koordynującej te projekty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przygotowaniem "Standardów Ochrony Małoletnich", które oprócz procedur i działań przewidzianych przez „Ustawę Kamilka”, będą uwzględniały także przygotowane przez Papieską Komisję ds. Ochrony Małoletnich "Uniwersalne Ramy do Wytycznych" zajmie się COD. COD przygotowuje schemat standardów, do zastosowania w wyodrębnionych typach placówek: szkoły i internaty katolickie, ośrodki dla osób z niepełnosprawnością, parafie, młodzieżowe ośrodki wychowawcze (MOW), domy dziecka, szpitale katolickie i placówki leczniczo-opiekuńcze, świetlice środowiskowe, domy rekolekcyjne i in. przyjmujące osoby małoletnie.

Reklama

Do wypracowania standardów dla wyodrębnionych typów placówek są już powoływane 5-osobowe zespoły. Wypracowane standardy zostaną potem przedstawione danym placówkom do zastosowania do końca marca 2024.

Postulaty do biskupów i wyższych przełożonych zakonnych: zgoda dla księży, którym COD zaproponowało lub zaproponuje udział w pracy zespołów; przyjęcie wymaganych szkoleń COD w podległych placówkach; czuwanie, by wszystkie typy placówek wdrożyły standardy do przewidzianego w ustawie terminu. W dalszej perspektywie przewiduje się, że w związku z ustawowym obowiązkiem doskonalenia ochrony, biskupi i wyżsi przełożeni zakonni będą delegowali duchownych i świeckich na studia podyplomowe z tego zakresu. Będą też czuwać nad tym, aby osoby odpowiedzialne za prewencję w diecezji bądź w jurysdykcji zakonnej uczestniczyli w corocznych szkoleniach.

- Przygotowaliśmy plan pracy nad zadaniami wynikającymi z tzw. "Ustawy Kamilka" i już zaczęliśmy jego realizację. Przygotowujemy kilkuosobowe zespoły do różnego typu instytucji związanych z młodymi. Te instytucje muszą wdrożyć standardy, przewidziane przez Ustawę. Chcemy, by w zespołach znalazły się osoby, które mają już pewną wiedzę na ten temat. Powołaliśmy także grupę, która prowadzi szkolenia w całej Polsce w tej tematyce - podkreślił w rozmowie z KAI o. Adam Żak.

Reklama

Zdaniem koordynatora Episkopatu Polski ds. ochrony dzieci i młodzieży, zmiany wprowadzane dzięki tzw. Ustawie Kamila sprawiają, że wreszcie prawa dziecka w Polsce będą lepiej chronione. - Jako państwo i społeczeństwo wreszcie podejmujemy konkretne działania w kwestii ochrony małoletnich, nie tylko przez prawo karne, które nie jest skuteczne, ale i prewencję. Dotychczas panował pogląd że dzieci są wystarczająco chronione przez państwo, tej narracji zadały kłam kolejne przypadki strasznego znęcania się nad dziećmi, aż śmierć Kamilka z Częstochowy, przelała czarę goryczy. Wreszcie pojawił się bardzo sensowny program ochrony małoletnich, nie tylko przez prawo karne, ale i środki prewencyjne, które powinny być wdrożone we wszystkich instytucjach - wyjaśnił o. Żak.

Dodał, że wprowadzane zmiany są bardzo nowoczesne, zgodne ze standardami wprowadzonymi w wielu innych krajach, gdzie przynoszą pozytywne efekty. Podkreślił także, że dobrym krokiem w kierunku ochrony praw małoletnich jest powołanie na urząd Rzecznika Praw Dziecka Moniki Horny-Cieślak, która brała udział w pracach nad tzw. Ustawą z Kamilka, powszechnie znana jest także jej szeroka działalność na polu troski o dobro małoletnich.

- Pani Monika Horna-Cieślak to doskonała osoba na tę funkcję, będzie dobrym partnerem do rozmowy, wokół którego będzie można zorganizować wszystkie siły, którym zależy, by dzieci były chronione w sposób mądry i całościowy. Wreszcie czuję, że nie będziemy samotni w naszych działaniach - powiedział KAI.

O. Żak podkreślił, że dzięki wprowadzonym zmianom ochrona małoletnich, również w Kościele, będzie bardziej skuteczna, dlatego, że są to naczynia połączone. - Potrzeba nam faktycznej współpracy i zaangażowania państwa, by zadbać o osoby skrzywdzone wykorzystywaniem seksualnym lub inną formą przemocy. W tej chwili będziemy mieć wgląd w te kwestie, a osoby, które dopuszczą się zaniedbań lub naruszeń poniosą konkretne konsekwencje karne - podsumował.

Ustawa o ochronie małoletnich, czyli tzw. ustawa Kamilka z Częstochowy

Ustawa o ochronie małoletnich to projekt poselski stworzony przez wiceministra sprawiedliwości dr. Marcina Romanowskiego z udziałem ekspertów z zakresu ochrony dzieci przed krzywdzeniem, m.in. adwokatki Moniki Horny-Cieślak. Akt prawny był przygotowywany przez wiele miesięcy, jeszcze przed tragiczną śmiercią 8-letniego Kamila z Częstochowy, który zmarł w wyniku obrażeń, jakich doznał od swojego ojczyma. Śmierć chłopca wywołała ogromne poruszenie społeczne, a w wyniku tego - sprawne i zgodne kontynuowanie prac nad projektem ustawy przez parlamentarzystów i parlamentarzystki, niezależnie od ich przynależności partyjnej.

Ustawa zawiera szereg rozwiązań mających na celu ochronę dzieci przed przemocą i wzmocnienie podmiotowego traktowania dziecka w trakcie procedur sądowych. Projekt przewiduje m.in. analizę poważnych i śmiertelnych przypadków krzywdzenia dzieci, wprowadzenie standardów ochrony dzieci we wszystkich placówkach, które pracują z dziećmi, wprowadzenie krajowych strategii przeciwko przemocy wobec dzieci oraz przestępstwom seksualnym wobec dzieci oraz obowiązkowe szkolenia dla sędziów rodzinnych.

2023-11-28 14:33

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Studnicki: Dla wszystkich musi być jasne, że dziecko nigdy nie ponosi odpowiedzialności za przemoc, której doświadcza

- Dla wszystkich musi być jasne, że dziecko nigdy nie ponosi odpowiedzialności za przemoc, której doświadcza (...) a w argumentacji procesowej konieczna jest rzetelna wiedza nt. dramatu wykorzystania seksualnego i empatia wobec tych, którzy w taki sposób zostali skrzywdzeni - czytamy w komunikacie ks. Piotra Studnickiego, Kierownika Biura Delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży. Komunikat został wydany w reakcji na cytowane w mediach słowa pełnomocnika reprezentującego diecezję tarnowską, które sugerują współodpowiedzialność dziecka i pomniejszają odpowiedzialność sprawcy.

Dla wszystkich musi być jasne, że dziecko nigdy nie ponosi odpowiedzialności za przemoc, której doświadcza. W reakcji na cytowane w mediach słowa pełnomocnika reprezentującego diecezję tarnowską, które sugerują współodpowiedzialność dziecka i pomniejszają odpowiedzialność sprawcy, wraz z osobami zaangażowanymi w przygotowanie spotkania Skrzywdzonych z Episkopatem wystosowaliśmy wspólny list do Biskupa Tarnowskiego.
CZYTAJ DALEJ

Święty Anzelm z Canterbury

Niedziela Ogólnopolska 40/2009, str. 4-5

[ TEMATY ]

św. Anzelm

pl.wikipedia.org

Święty Anzelm z Canterbury

Święty Anzelm z Canterbury
Drodzy Bracia i Siostry! W Rzymie na Awentynie znajduje się opactwo benedyktyńskie św. Anzelma. Jako siedziba Instytutu Studiów Wyższych oraz opactwa prymasa benedyktynów skonfederowanych, stanowi ono miejsce, które łączy w sobie modlitwę, naukę i zarządzanie, czyli te trzy płaszczyzny aktywności, które cechują życie Świętego, któremu opactwo jest dedykowane: Anzelmowi z Aosty, którego 900. rocznica śmierci przypada w tym roku. Liczne inicjatywy, podjęte zwłaszcza przez diecezję Aosty z okazji tej rocznicy, ukazały zainteresowanie, które nadal budzi ten średniowieczny myśliciel. Jest on znany również jako Anzelm z Bec i Anzelm z Canterbury, ponieważ związany był w tymi miastami. Kim jest ta osobistość, z którą trzy miejsca, oddalone od siebie i znajdujące się w trzech różnych krajach - we Włoszech, we Francji i w Anglii - czują się szczególnie związane? To mnich o intensywnym życiu duchowym, znakomity wychowawca młodzieży, teolog o niezwykłych zdolnościach spekulatywnych, mądry zarządca i niezłomny obrońca „libertas Ecclesiae” - wolności Kościoła. Anzelm jest jedną z wybitnych osobowości średniowiecza, potrafił połączyć wszystkie te przymioty dzięki głębokiemu doświadczeniu mistycznemu, które zawsze kierowało jego myślą i działalnością. Św. Anzelm urodził się w 1033 r. (lub na początku 1034 r.) w Aoście jako pierworodny syn znamienitej rodziny. Jego ojciec był człowiekiem szorstkim, oddającym się rozkoszom życia i trwoniącym swój majątek; matka zaś to kobieta szlachetnych obyczajów i głębokiej pobożności (por. Eadmero, „Vita s. Anselmi”, PL 159, col. 49). To matka zajęła się wczesną humanistyczną i religijną formacją syna, którego następnie powierzyła benedyktynom z przeoratu w Aoście. Anzelm, który jako dziecko - jak opowiada jego biograf - wyobrażał sobie, że dobry Bóg zamieszkuje wysokie, ośnieżone szczyty Alp, miał pewnej nocy sen, że wysłano go do tego wspaniałego królestwa samego Boga, który długo i serdecznie z nim rozmawiał, po czym poczęstował go „śnieżnobiałym chlebem” (tamże, col. 51). Sen ten pozostawił w nim przekonanie, że został powołany do wypełnienia szczytnej misji. Gdy miał piętnaście lat, poprosił o przyjęcie do Zakonu Benedyktynów, ojciec jednak całą swoją władzą sprzeciwił się temu i nie ustąpił nawet wtedy, gdy ciężko chory syn, czując, że koniec jest bliski, błagał o zakonny habit jako ostatnią pociechę. Anzelm powrócił do zdrowia, a potem, po przedwczesnej śmierci matki, przeżywał czas moralnego zagubienia: zaniedbał naukę i porwany ziemską namiętnością, stał się głuchy na napomnienia Boga. Porzucił dom i zaczął włóczęgę po Francji w poszukiwaniu nowych przeżyć. Trzy lata później, gdy dotarł do Normandii, udał się do opactwa Benedyktynów w Bec, przyciągnięty sławą Lanfranka z Pawii, przeora klasztoru. Było to dla niego spotkanie opatrznościowe i decydujące o dalszym jego życiu. Anzelm z zapałem podjął studia pod kierunkiem Lanfranka i w krótkim czasie stał się nie tylko ulubionym uczniem, ale również powiernikiem mistrza. Zapłonęło w nim na nowo jego powołanie zakonne i - po starannym rozważeniu - w wieku 27 lat wstąpił do zakonu i przyjął święcenia kapłańskie. Asceza i studium otworzyły przed nim nowe horyzonty, pozwalając mu odkryć na nowo, i to w znacznie większym stopniu, tę zażyłość z Bogiem, jaką miał jeszcze jako dziecko. Gdy w 1063 r. Lanfrank został opatem w Caen, Anzelm, po trzech zaledwie latach życia monastycznego, mianowany został przeorem klasztoru w Bec i mistrzem klauzurowej szkoły, wykazując się zdolnościami wychowawczymi. Nie lubił metod autorytarnych, porównywał młodych ludzi do małych roślin, które rosną lepiej, kiedy nie są zamknięte w pomieszczeniach, i pozostawiał im „zdrową” swobodę. Był bardzo wymagający wobec samego siebie i wobec innych, gdy chodziło o przestrzeganie wymogów życia monastycznego, lecz zamiast narzucać dyscyplinę, stosował perswazję. Po śmierci opata Erluina, założyciela opactwa w Bec, w lutym 1079 r. Anzelm wybrany został jednogłośnie na jego następcę. Tymczasem wielu mnichów wezwano do Canterbury, by zanieść braciom zza kanału La Manche odnowę, jaka dokonywała się na kontynencie. To dzieło spotkało się z dobrym przyjęciem do tego stopnia, że Lanfrank z Pawii, opat Caen, został nowym arcybiskupem Canterbury i poprosił Anzelma o pozostanie z nim na jakiś czas, aby uczyć mnichów i pomóc mu w trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się jego wspólnota kościelna po najeździe Normanów. Pobyt Anzelma okazał się bardzo owocny, zaskarbił on sobie sympatię i szacunek tak, iż po śmierci Lanfranka wybrano go na jego następcę na stolicy arcybiskupiej w Canterbury. Sakrę biskupią przyjął uroczyście w grudniu 1093 r. Anzelm przystąpił od razu energicznie do walki o wolność Kościoła, odważnie domagając się niezależności władzy duchowej od władzy doczesnej. Bronił Kościoła przed bezprawną ingerencją władz politycznych, przede wszystkim królów Wilhelma Rudego i Henryka I, zachętę i poparcie znajdując u papieża, któremu okazywał zawsze śmiałe i serdeczne oddanie. Wierność tę przypłacił w 1103 r. nawet goryczą wygnania ze swej stolicy w Canterbury. Dopiero w 1106 r., gdy król Henryk I wyrzekł się roszczeń udzielania kościelnej inwestytury oraz ściągania podatków kościelnych i konfiskaty mienia Kościoła, Anzelm mógł powrócić do Anglii, radośnie witany przez duchowieństwo i lud. Tak szczęśliwie zakończyła się walka, jaką stoczył orężem wytrwałości, dumy i dobroci. Ten Święty Arcybiskup, który budził wokół siebie podziw, gdziekolwiek się udał, ostatnie lata swego życia poświęcił przede wszystkim moralnej formacji duchowieństwa i intelektualnym badaniom zagadnień teologicznych. Zmarł 21 kwietnia 1109 r., słuchając słów Ewangelii czytanej tego dnia podczas Mszy św.: „Wyście wytrwali przy Mnie w moich przeciwnościach. Dlatego i Ja przekazuję wam królestwo, jak Mnie przekazał je mój Ojciec: abyście w królestwie moim jedli i pili przy moim stole” (Łk 22, 28-30). W ten sposób spełnił się sen o tej tajemniczej uczcie, który w dzieciństwie miał na samym początku swej drogi duchowej. Jezus, który zaprosił go, by siadł przy Jego stole, przyjął św. Anzelma po śmierci do wiecznego królestwa Ojca. „Błagam Cię, Boże, obym mógł Cię poznać, obym Cię kochał, bym mógł się Tobą radować. A jeżeli nie mogę w całej pełni w tym życiu, niech przynajmniej stale postępuję naprzód, aż nadejdzie to w pełni” („Proslogion”, rozdz. 14). Modlitwa ta pozwala zrozumieć mistyczną duszę tego wielkiego Świętego okresu średniowiecza, twórcy teologii scholastycznej, któremu tradycja chrześcijańska przyznała tytuł „Doctor Magnificus”, ponieważ żywił gorące pragnienie zgłębiania tajemnic Bożych, z pełną świadomością jednak, że droga poszukiwania Boga nigdy się nie kończy, przynajmniej na tej ziemi. Jasność i logiczny rygoryzm jego myśli zawsze miały na celu „wzniesienie duszy do kontemplacji Boga” (tamże, „Proemium”). Stwierdził on wyraźnie, że ten, kto chce uprawiać teologię, nie może liczyć jedynie na swą inteligencję, ale musi pielęgnować jednocześnie głębokie przeżywanie wiary. Działalność teologa, według św. Anzelma, rozwija się więc w trzech etapach: wiara - bezinteresowny dar od Boga, który należy przyjąć z pokorą; doświadczenie - które polega na wcieleniu słowa Bożego we własnym codziennym życiu; wreszcie prawdziwe poznanie - które nigdy nie jest owocem ascetycznego rozumowania, lecz kontemplatywną intuicją. Jak najbardziej aktualne pozostają także dziś w tej materii, dla zdrowych badań teologicznych i dla każdego, kto chciałby zgłębić prawdę wiary, jego słynne słowa: „Nie próbuję, Panie, przeniknąć Twojej głębi, gdyż w żadnym razie nie przyrównuję do niej mego intelektu; pragnę jednak, przynajmniej do pewnego stopnia, zrozumieć Twoją prawdę, w którą wierzy i którą kocha moje serce. Nie staram się bowiem zrozumieć, abym uwierzył, ale wierzę, bym zrozumiał” (tamże, 1). Drodzy Bracia i Siostry, miłość do prawdy i nieustanne pragnienie Boga, które naznaczyły całe życie św. Anzelma, niech będą dla każdego chrześcijanina bodźcem do niezmordowanego poszukiwania coraz głębszej jedności z Chrystusem - Drogą, Prawdą i Życiem. Oprócz tego gorliwość, pełen odwagi zapał, który wyróżniał jego pasterską działalność i który przysporzył mu czasem niezrozumienia, goryczy, a nawet wygnania, niech będzie zachętą dla pasterzy, osób konsekrowanych i wszystkich wiernych, by kochać Kościół Chrystusowy, modlić się, pracować i cierpieć dla niego, nie porzucając go nigdy ani nie zdradzając. Niechaj wyjedna nam tę łaskę Dziewica Matka Boża, do której św. Anzelm żywił czułe i synowskie nabożeństwo. „Maryjo, Ciebie serce moje chce miłować - pisze św. Anzelm - Ciebie język mój pragnie żarliwie sławić”.
CZYTAJ DALEJ

IPN: w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu odnaleziono szczątki ofiar mordu na Polakach

2026-04-21 18:07

[ TEMATY ]

rzeź Woli

Autorstwa Mariusz Gierus/commons.wikimedia.org

Pomnik „Rzeź Wołyńska” w Domostawie

Pomnik „Rzeź Wołyńska” w Domostawie

Na terenie dawnego gospodarstwa Strażyca w Woli Ostrowieckiej, w miejscu, gdzie ukraińscy nacjonaliści w sierpniu 1943 r. dokonali zbiorowego mordu na Polakach, odnaleziono nieznaną dotychczas mogiłę zbiorową — poinformował we wtorek IPN.

Instytut Pamięci Narodowej przekazał na platformie X, że w pierwszym dniu prac poszukiwawczych prowadzonych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej odnaleziono szczątki ofiar zbrodni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję