Podczas swej trzeciej podróży misyjnej Apostoł Paweł przebywał przez dłuższy czas w Efezie, który stał się centrum misyjnej pracy Pawła. W Efezie przyjmował przedstawicieli Kościołów założonych przez niego, którzy przybywali do niego, aby przynieść dobre lub złe wieści dotyczące życia swych wspólnot. I tak pewnego dnia pojawiła się u Pawła delegacja „ludzi Chloe”. Poza etymologicznym znaczeniem imienia (Jasna, Blondyna - przydomek greckiej bogini Demeter) niewiele wiadomo o znanej Koryntianom kobiecie je noszącej. Historia egzegezy zna różne propozycje. Niektórzy twierdzili, że Chloe była chrześcijanką należącą do gminy. Zastanawiające jest bowiem, że delegacja ta została nazwana imieniem kobiety. Z pewnością nie należy tego rozumieć w tym znaczeniu, że prowadziła ona jakiś Kościół domowy i ludzie przyszli z jej polecenia. Bo dalej w Liście o Chloe nie ma już wzmianki. Z tego powodu inni uważali, że była poganką, która usługiwała w domach bogatych wierzących. Jeszcze inni wysuwają przypuszczenie, że była ona mieszkanką nie Koryntu, a Efezu, a w Koryncie posiadała jakieś dobra. Mogła należeć do warstwy kupieckiej i w interesach handlowych często spotykała się tak z Pawłem, jak i z korynckimi wyznawcami Chrystusa. W każdym bądź razie w osobie Chloe mamy do czynienia z jakąś nietuzinkową, wszystkim znaną kobietą, a jej ludzie są może pozostającymi na jej usługach niewolnikami. Mogli oni przyjąć chrześcijaństwo, pracowali w Koryncie i należeli do tamtejszego Kościoła. Niedługo potem przybyła inna, oficjalna delegacja Kościoła korynckiego z ochrzczonym przez Pawła Stefanasem na czele. Wysłanie dwóch delegacji sugeruje fakt istnienia napięć i wynikających z nich podziałów we wspólnocie. Paweł, przyjąwszy dwie delegacje, zareagował natychmiast, pisząc List (1 List do Koryntian), a także wysałając Tymoteusza, aby przypomniał Koryntianom, w jaki sposób mają wprowadzać w życie naukę Apostoła.
W niedzielę 17 sierpnia br. na piekarskim wzgórzu zgromadziło się blisko osiemdziesiąt tysięcy kobiet i dziewcząt, które przybyły do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej na swą coroczną pielgrzymkę. Gościem specjalnym tegorocznej pielgrzymki był jałmużnik papieski abp Konrad Krajewski, który przekazał błogosławieństwo i "uściski" dla wszystkich zgromadzonych kobiet od papieża Franciszka.
W słowie powitalnym metropolita katowicki abp Wiktor Skworc zwrócił uwagę na wielką rolę i ogromne znacznie kobiet w Kościele. „Uświadamiamy sobie, że to przede wszystkim kobiety wypełniają parafialne kościoły w niedzielę i w tygodniu” – mówił metropolita katowicki. Podkreślił, że kobiety są obecne w Kościele przede wszystkim jako matki, aktywne w przygotowaniu dziecka do I Komunii świętej, w przygotowaniu do przyjęcia przez dorastającego syna lub córkę sakramentu bierzmowania, pozostające na pierwszej linii budowania relacji z Bogiem i Kościołem, po macierzyńsku zatroskane o los dzieci i rodziny. „Podejmujcie wytrwałą diakonię modlitwy. To wy tworzycie grupy modlitewne, a trzymając w ręku różaniec, wypraszacie dla świata pokój i miłosierdzie” – powiedział abp Skworc, wskazując, że to przede wszystkim kobiety tworzą parafialne zespoły Caritas, zajmujące się działalnością charytatywną, są obecne w parafialnych radach duszpasterskich i w zespołach synodalnych. „Dajecie Kościołowi swój czas, a ‘kto daje czas, ten daje miłość’…” – zaznaczył, cytując kard. Stefana Wyszyńskiego. „Wasza charytatywna diakonia jest nieoceniona” – zaakcentował. Wspomniał też o codziennej trosce kobiet o pełne miłości bliźniego relacje w rodzinie, w sąsiedztwie. „Miłosierne zadnia Kościoła są w znaczącej mierze wypełniane właśnie przez was! Jakże tego nie widzieć, jakże tego nie doceniać i jakże nie zachęcać was do wytrwałości w tych ewangelicznych, maryjnych postawach?!” – mówił dalej.
Jeremiasz mówi w godzinie suszy. Dla Judy oznaczała ona spękaną ziemię, puste cysterny, głód i lęk o przetrwanie. Pan poleca prorokowi wypowiedzieć lament: łzy płyną dniem i nocą. „Dziewica, córka mego ludu” to cały kraj przeżywany jak jedna zraniona osoba. Obraz miecza na polu i głodu w mieście ukazuje pełnię katastrofy. Nawet prorok i kapłan błąkają się bez rady. Gdy przewodnicy tracą zdolność prowadzenia, kryzys sięga samego serca wspólnoty.
Dziesięć lat temu pod przewodnictwem papieża odbyło się na Jasnej Górze narodowe dziękczynienie za chrzest Polski w 1050. rocznicę. Pielgrzymka ta była też osobistym życzeniem Franciszka i wypełnieniem pragnienia Pawła VI, któremu przyjazd na Millenium uniemożliwiły ówczesne władze.
Papieskiej pielgrzymce do Częstochowy 28 lipca towarzyszyły słowa: „Z Maryją dziękujemy za 1050 lat chrztu Polski”. Wzięli w niej udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych z prezydentem Andrzejem Dudą na czele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.